Jeden błąd, który może zostać negatywnie odebrany przez rekrutera

Udało się – zostałeś zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną. Przez wiele dni wysłałeś swoje CV na wybrane oferty pracy w Zawadzkiem, aż w końcu przyszedł ten dzień – idziesz na spotkanie z Twoim potencjalnym pracodawcą. Jak najlepiej starasz się przygotować do rozmowy, zdobywasz informacje na temat firmy, w której być może zostaniesz zatrudniony, czytasz poradniki wskazujące najczęściej pojawiające się pytania od rekruterów, skrupulatnie przygotowujesz odpowiedzi. Wyobrażasz sobie, że zdobędziesz tę pracę – w końcu doskonale się przygotowałeś.

Przychodzi w końcu ten moment stajesz przed drzwiami do firmy i – popełniasz straszny błąd na samym starcie, bo zapomniałeś nazwiska osoby, z którą ma odbyć się rekrutacja. Są bowiem takie informacje, które musisz wiedzieć, po przekroczeniu progu przedsiębiorstwa w którym ubiegasz się o pracę. Co prawda pracownik recepcji w firmie w Zawadzkiem został z pewnością uprzedzony, że w dniu dzisiejszym przyjdzie kandydat na rozmowę rekrutacyjną, ale Twoim zadaniem jest wiedzieć z kim o której i na jakie stanowisko ma odbyć się rekrutacja z Twoim udziałem. W końcu tego samego dnia w tej firmie mogły zostać umówione również inne spotkania – rekrutacyjne bądź biznesowe – a Ty nie jesteś jedną osobą na którą czeka organizacja tego dnia.

Najgorszym scenariuszem byłaby sytuacja, kiedy wchodzisz do firmy i nie pamiętasz nazwiska osoby rekrutującej. Jeśli nie możesz polegać na swojej pamięci, to zapisz sobie na małej karteczce, bądź w telefonie dane takie jak: godzina spotkania, adres, nazwisko rekrutera oraz pełną nazwę stanowiska (przepisaną z ogłoszenia o pracę). Tylko nie czytaj z kartki, lecz przed wejściem sobie przypomnij. Nie popełnisz wtedy niepotrzebnego błędu, który może wpłynąć na postrzeganie Ciebie, jako osoby nieprofesjonalnej.

1 thought on “Jeden błąd, który może zostać negatywnie odebrany przez rekrutera

  1. Pati95

    No właśnie, mały błąd może kosztować bardzo wiele. Niestety w całym tym stresie związanym z rekrutacją można zapomnieć przysłowiowego „języka w gębie” a co dopiero nazwiska rekrutera.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.